×

Błędne Skały oraz spacer po Dusznikach Zdroju


Chociaż za oknem już wrzesień, w głowie jeszcze wakacje. Kolejny punkt naszego urlopu to Błędne Skały i Duszniki Zdrój.


Błędne Skały leżą w paśmie Gór Stołowych, więc od Lądka Zdroju dzieli je około godzina jazdy samochodem. Zaparkować można na bezpłatnym Parkingu przy Błędnych Skałach, przy Drodze Stu Zakrętów i pieszo dojść do Błędnych Skał. Można też wjechać na Parking bezpośrednio przy wejściu do labiryntu. Prowadzi tam wąska droga, gdzie obowiązuje ruch wahadłowy. Parking kosztuje 30 zł i opłata pobierana jest już przy dolnym parkingu. Ruch wahadłowy oznacza, że co 30 minut zmienia się kierunek ruchu i trzeba zdążyć w danym czasie by wjechać lub zjechać. "Wjazdy na tzw. górne parkingi o pełnych godzinach do 15 min po pełnej godzinie; zjazdy z górnych parkingów 30 minut po każdej pełnej godzinie do 45 minut po pełnej godzinie". Godziny wjazdów i zjazdów na górny parking przy Błędnych Skałach w określonych miesiącach znajdziecie tutaj. 

Z parkingu górnego już tylko kilka minut pieszo do skalnego labiryntu. Bilet wstępu dla osoby dorosłej kosztuje 12 zł, a ulgowy 6 zł. Dzieci do lat 7 wchodzą za darmo. Można płacić kartą, gotówką lub kupić bilet online.




Błędne Skały to przepiękny skalny labirynt znajdujący się 853 m n.p.m. Niesamowite formacje skalne, szczeliny, przez które trzeba się przeciskać, niekiedy wciągnąć brzuch czy kucnąć by przejść dalej. Trasa nie jest wymagająca, pokonają ją nawet kilkulatki. Nie sposób się też zgubić, jeśli trzymacie się ścieżki- drewnianej kładki. 

W sierpniu było tłoczno. Na trasie robiły się zatory, trzeba było poczekać aż inni się przecisną. Trudno było zrobić zdjęcie, żeby nie było widać w tle innych osób lub ktoś z tylu nie poganiał pozostałych turystów. Zwiedzanie trwa około 40 minut. 





Dzieci sobie świetnie radzą w labiryncie, ale osoby z klaustrofobią oraz te bardziej przy kości mogą mieć problemy z jego pokonaniem. Nawet ja, dość szczupła, musiałam w pewnych miejscach przechodzić bokiem i się przeciskać, co osobom z brzuszkiem może sprawić problem. Odradzam zwiedzanie labiryntu kobietą w widocznej ciąży oraz rodzicom z dziećmi w chustach czy nosidłach. Zwyczajnie nie zmieścicie się w szczelinach. Trasa kończy się miejscem piknikowym, gdzie przy stołach można zjeść własny prowiant. Z tego miejsca, około 15 minut spaceru, przepiękną widokową ścieżką, dzieli nas od parkingu górnego. Bezpłatne toalety znajdują się przy parkingu właśnie. 




Wracając z Błędnych Skał do Lądka Zdroju, po drodze odwiedziliśmy też Duszniki Zdrój. Przyciągnęło nas tu Muzeum Papiernictwa mieszczące się w XVI wiecznym młynie papierniczym. Przepiękny drewniany budynek. Dzieci do lat 7 wchodzą bezpłatnie. Za 3 osoby w ramach biletu rodzinnego zapłaciliśmy 55 zł. Trasę zwiedza się z audioprzewodnikiem. W budynku są dwie wystawy. Dodatkowa Sztuka pieniądza i Polski pieniądz papierowy oraz trasa główna obejmująca historię papiernictwa. Bardzo ciekawa, ale nie polecam zwiedzania z dziećmi poniżej 7 lat. Emil wynudził się niesamowicie, przez co był dość niegrzeczny. Nie umiał tez sobie poradzić ze słuchawkami. Dodatkowo dzieci mogą wziąć udział w warsztatach czerpania papieru. 
Muzeum Papiernictwa




Po szybkim zwiedzaniu Muzeum postanowiliśmy zrobić sobie spacer po Dusznikach. Przeszliśmy na niewielki Rynek, później deptakiem w stronę Parku Zdrojowego. Akurat trwał Festiwal Chopinowski. Doskwierał nam upał, byliśmy zmęczeni, więc spacer był naprawdę szybki, bez skupiania się na szczegółach, dlatego tę część Dusznik musimy kiedyś odwiedzić jeszcze raz ;) Sam budynek pijalni wód nas nie zachwycił, ale nie zwiedziliśmy Parku Zdrojowego w całości. 

Park Zdrojowy w Dusznikach Zdroju


Rynek w Dusznikach Zdroju

Błędne Skały zachwycają widokami i czarują formacjami, a w Dusznikach Zdroju dowiecie się bardzo dużo o papierze. W jedno i drugie miejsce chcę wrócić. Do labiryntu, by znów podziwiać siłę natury, do Dusznik, by ze spokojem zwiedzić całe miasteczko. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Podziel się z nami swoją opinią :)

Copyright © domatorka.blog , Blogger