Moondrive Box Piękny- co tym razem znalazło się w pudełku?
Od razu, na wstępie, mogę Wam powiedzieć, że to dotychczas mój najlepszy box od Moondrive. Prawie wszystkie gadżety przypadły mi do gustu, a i lektury książki nie mogę się już doczekać, bo z opisu zapowiada się ciekawie. Czym tym razem zaskoczył mnie Moondrive Box?
Książka
To podstawa. Do niej nawiązują gadżety i ona jedyna jest wcześniej znana. Premierowo, na razie nie jest dostępna nigdzie poza tym boxem. Książka to Doreen- Ilany Manaster. Coś jak Dorian Gray we współczesnym, dziewczęcym wydaniu. Opis znajdziecie tutaj, a ja więcej powiem Wam o książce, gdy już ją przeczytam- obserwujcie miesięczne podsumowania.
Tradycyjnie już w pudełku znalazłam zakładki pasujące do książki oraz kod na darmowego ebooka. Tym razem do wyboru był jeden z pięciu tomów Pretty Little Liars.
Słodkości
Lizak. Znowu. Niby miły dodatek, ale to już trzeci raz z rzędu, gdy w pudełku jest lizak. W tym w kształcie róży. Uwielbiam słodkości, więc jestem w stanie tę powtórkę wybaczyć.
Słodko i cudownie pachnie także świeczka- chyba truskawkowo. Lubię takie świeczki zapachowe w słoikach- dla mnie strzał w dziesiątkę.
Przypinka
W Pięknym Boxie nie było magnesów (uff), ale znalazła się przypinka. Znów zbędny gadżet, niepotrzebny, niepraktyczny.
Lusterko i kosmetyczka
Dopóki nie rozpakowałam tego okrągłego cuda z folii, myślałam, że to kolejna, wielka przypinka. Byłam bardzo zawiedziona, a tu niespodzianka- to śliczne lusterko z napisem Wake up and make up! Pogubiłam gdzieś moje torebkowe lusterka, więc to bardzo mi się przyda, w dodatku jest urocze. Do urodowego kompletu spora i płaska kosmetyczka- świetna do dużej torebki. Też przydatny i ładny gadżet.
Więc już Was chyba nie zdziwi moja opinia, że to najlepszy z ostatnich trzech Moondrive Boxów. Świeczka, lusterko, kosmetyczka są cudowne. Książka zapowiada się ciekawie. Moondrive tym razem dopieścił dziewczęta i można się poczuć naprawdę pięknie ;)
Zobacz także poprzednie boxy:
Sympatyczne niespodzianki :)
OdpowiedzUsuńO tak. Bardzo z tego pudełka jestem zadowolona :)
Usuńznalam tylko ze slyszenia i pierwszy raz widze jak taki pox dokladnie wyglada, ciekawa sprawa. To cos jak robienie sobie samemu prezentow-niespodzianek :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie tak :) Prezent niespodzianka dla siebie samej
UsuńTakie pudełko to świetna sprawa :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńZawsze mnie zastanawiają te boxy, co w nich jest i jak to się gryzie w ogóle. Chyba jeszcze nie rozumiem tej mody. Mimo to fajnie, że pokazujesz, co tam można znaleźć.
OdpowiedzUsuńTo dla ludzi, którzy lubią kupować kota w worku :P
UsuńA mnie chyba jednak trudno przekonać do tych supriseboxów - nie umiem kupować kota w worku, no i chyba bym się za tego lizaka zdenerwowała - co innego, gdyby była tam czekolada Linda - zamiast przypinki jakiś magnez na lodówkę z inspirującym cytatem... no nie wiem, ja wybredna jestem :) Ciekawa jestem jak książka :)
OdpowiedzUsuńJa zazwyczaj też wybredna jestem, ale tu akurat większość gadżetów mi przypasowała. No i nie zapominajmy, że grupą docelową są raczej nastolatki/młodzież, a my to się chyba pod dojrzałą młodziez łapiemy :P
UsuńJa pewnie i tak byłabym rozczarowana :/nie lubię niespodzianek i po prostu nie zamawiam takich boxów ;)
OdpowiedzUsuńKażdy lubi co innego. Ja czasem zaryzykuję i kupię ;)
Usuń